Portret psychologiczny przepychacza

Kwiecień 20th, 2007 by Agata

Kiedy można dostać najlepsze kąski w sklepach z tanią odzieżą, bądź w hurtowniach odzieży uzywanej? Ano wtedy, gdy jest dostawa. Prawda to stara jak świat. Tylko ze to co się wówczas dzieje, przekracza, moje przynajmniej, poczucie dobrego smaku. Ktoś może zapytać, czy w takich miejscach można w ogóle mówić o czymś takim jak dobry smak czy gust? Hmm, dobre pytanie. Wydaje mi się, że tak, że można, bo to my, ludzie, tworzymy owo “zaplecze kultury”, dobre, bądź złe maniery.

Skoro więc już ustaliłam, że lumpeksy nie są obciachowe, jako miejsce, to raczej ludzie je odwiedzający tworzą między innymi ich wizerunek. Zły, dodam. I zniechęcają do odwiedzin. Ok, teraz przybliżę o co mi chodzi, tym mniej zorientowanym. Otóż pisałam już o sytuacji potraktowania nożem pewnej dziewczyny w sklepie z tanią odzieżą. Czemu? Otóż wybrała ciuchy zbyt ładne, więc została zmuszona do oddania ich innej zakupomaniaczce. Zastraszona właściwie. Dobra metoda, bo jak widać skuteczna, a nikt o zdrowych zmysłach nie będzie ryzykował swego zdrowia, czy życia dla paru szmatek. Oczywiście ten przykład to skrajna sytuacja, ale rożne dziwne rzeczy dzieją się w ciucholandach, czego nie uświadczymy w tradycyjnym butiku.
Zobacz cały wpis »

Artykuł w kategorii Ciucholandy | Nie ma komentarzy »