Lumpeksy w modzie

Styczeń 17th, 2007 by Agata

spodnie jeansOstatnio oglądałam program „Kawa czy herbata”. Tam, znana zapewne ogółowi prezenterka programu drugiego, Agata Młynarska, z dumą wystąpiła w hippisowskiej bluzce. Co w tym dziwnego? Nic, gdyby nie fakt, że pani Agata publicznie przyznała się iż bluzka owa pochodzi właśnie z lumpeksu. Po czym podała jego namiary i pozdrowiła właścicielkę. Nie mogłam uwierzyć, a jednak. Lumpeksy wchodzą na salony. Moda na ubieranie się w sklepach z tanią odzieżą jak widać nie przemija, wręcz przeciwnie. Nawet w internecie powstają sklepy z odzieżą używaną. Po co? By moc i ta drogą, nie wychodząc z domu robić zakupy. Widocznie taka była potrzeba rynku. Jest popyt, jest podaż.

Jednak sklep sklepowi nierówny. Tutaj także należy wywalczyć sobie markę i przekonać klienta ze zakupy tu, a nie gdzie indziej będą satysfakcjonujące. Nie wiem czy wiecie, ale niektórzy właściciele second handów bardzo poważnie podchodzą do tematu, sa profesjonalistami w każdym calu i zatrudniają nawet designerów do projektowania wnętrz ich sklepów. Po to by ładnie one wyglądały, ładnie pachniały i miast odstraszać, przyciągały klientów.

Branża ta poszła jeszcze krok dalej. Pojęcia nie miałam, ze istnieją ciucholandy specjalistyczne, tzn, z określonym typem odzieży. A jednak. I tu prawa rynku zagościły. Sklepy z odzieżą skórzaną, z dziecięcym ubrankami, elegancką odzieżą.

Prawa rynku są jednak nieubłagane i szanse na to by przetrwać i pokonać konkurencję mają raczej wielkie hale i sieci, nie zaś malutkie pojedyncze sklepiki. Więcej towaru równa się mniejszej cenie. A im towar tańszy tym lepiej schodzi. Jak widać lumpeksy nie tylko przetrwały, ale rozwijają się dość prężnie, dostosowując do potrzeb rynku swe zasoby.

Poczytasz o podobnych rzeczach tutaj:

Artykuł w kategorii Odzież używana | Nie ma komentarzy »

Napisz komentarz

Proszę zauważ: Moderacja komentarzy może zająć mi chwilkę. Nie ma potrzeby, byś wysyłał swój komentarz ponownie.