Niedawno spotkałam się z następującym stwierdzeniem: nie chodzę do lumpeksów, bo wstydzę się, że ktoś mnie zauważy przez szybę… I nie są to opinie tylko ludzi młodych. Tak, wielu z nas boi się śmieszności nawet nie zdając sobie z tego sprawy, podświadomie jednak czujemy presje społeczną i wolimy szerokim łukiem omijać miejsca „podejrzane”. Lumpeksy także. Bo ktoś zobaczy, bo presja społeczna, bo wyśmieją, bo reputacja, bo pomyślą, że nie stać mnie na normalne ubrania, a to oznacza, że spadliśmy niejako w hierarchii społecznej, że nie powodzi się nam tak dobrze. A prawda jest taka, że z usług takich miejsc korzystają ludzie różnego stanu i nie zależy to od zasobności ich portfela.
Owszem, żyjemy w specyficznych, ciężkich czasach, gdzie każdy liczy się z groszem, ci bogaci też. I choć stać ich na drogie ciuchy z centrów handlowych, to są też bywalcami sklepów z odzieżą używaną.
Czemu? Bo wiedzą, że tam właśnie można złowić coś naprawdę niespotykanego. A skoro można nie przepłacać, to czemu z tego nie skorzystać? Może właśnie dlatego dorobili się majątków, bo znają zasady ekonomii i czerpią zysk kiedy się da.
Myślę, że to bardziej ludzie stanu średniego czują zażenowanie i maja opory przed wejściem do lumpeksu, niźli ludzie bogaci. To sposób wychowania, wpojone zasady, co wypada, a co nie, etc…
Pamiętajmy, że nie musimy się tłumaczyć znajomym dlaczego korzystamy z takich sklepów, bo każdy powinien żyć jak chce i innym nic do tego!
Zawsze będą zwolennicy, jak i przeciwnicy takich miejsc. To zupełnie naturalne. Każdy nosi to co chce, a dorabianie ideologii, do sposobu naszych zakupów jest chyba lekką przesadą.
09, 03, 07 około 19:08
moim zdaniem lumpeks to najbardziej hujowa rzecz na śwecie i to som ciuchy dla oszczanych zuli zpod sklepu!!!!!!
11, 03, 07 około 16:22
ciucholand to dobra rzecz!
16, 03, 07 około 10:33
ja uważam lumpeksy za super sprawe ubrania sa dobre gatunkowo i markowo i wogóle się tego nie wstydze zachęcam wszyskich do odwiedzania ciucholandów
27, 03, 07 około 06:02
no pewwwnie second handy to najlepsze sklepy! wczoraj byłam wlasnie na zakupach z kumpela ii extra na tym wyszłam :D dwie super bluzki (Lonsdale & cherokee)+ dżinsy za 10 zeta… noo ludzie :D zaaajebista sprawa….
a pania spod sklepu prosze o:
a) nie wyrazanie sie
b) nie pieprzenie głupot
c) zerknięcie na swoje bł. ort. :)
pozdrawiam syskich, którzy odwiedzaja te czadowe sklepy! :D
01, 04, 07 około 18:49
Nie ma jak to… ja do takich sklepików chodze bez zadnego wstydu :) lubie kupowac tam ciuch nie taylko dlatego ze jest taniej ale np. dlatego jeszcze ze mozna wyrwac fajna rzecz ktorej nikt po za mna nie bedzie mial :) taka nie powtarzalna :p hehe
a tak jak sie kupi ciuch w sklepie z odzieża nieuzywana to zaraz polowa miasta bedzie w tym chodzila :p hehe
20, 04, 07 około 10:40
Ja również uważam, że lumpeksy to super sprawa. poniżej kilka superplusów:
1. kupuje się sprawdzone rzeczy – nie farbują, nie kurczą się, i są przede wszystkim dobrej jakości.
2. często trafiają się “perełczki” np. świetne jeansy Dorothy Perkins za 3 zeta, lub nowa torebka Atmosphere (z metką) na 12 zeta, czy też nowa kurtka jeansowa NL Jeans za 12,50 zł (oczywiście są to modne kroje – najnowsze trendy w Polsce, a wiadomo, że nowości dochodzą do nas z “lekkim” poślizgiem)
3. każdy zanjdzie coś dla siebie oryginalnego, a nie jednakową chińszczyznę…
trzeba przyznać, iż w części lumpeksów wiszą tzw. “szmaciska”, ale przecież nikt nie każe nam ich kupować :-).
jedyna rzecz, która mnie razi w SH to buty i bielizna (oczywiście używana), brrr… To jest to czego nieznoszę i omijam szerokim łukiem półki, na których jest wyeksponowany ten właśnie towar.
pozdrawiam wszystkich, którzy umieją korzystać z dobrodziejstw SH.
28, 04, 07 około 21:02
SH to świetna sprawa :) kiedyś miałam wielkie opory, żeby kupować w takich miejscach. Ale teraz, gdy odkryłam, że za grosze mogę mieć unikatowe ubrania (całkiem niezłej jakości) i pewność, że nikt nie będzie ubrany tak samo, zakupy stały się moim nałogiem :)
22, 01, 08 około 16:20
ej lumpeks to jest normalny sklep z odzierzą i kupują w nim wszyscy np.lekarze, sekretarki i bogaci ludzie to nie jest zaden obciach w nike kupicie sobie za 200zł fajne spodnie a w lumpeksie za 200zł ubralibyscie sie od nóg po głowe i jeszcze by wam zostało są tam nawet orginalne ubrania z rebooka nike cheroke adaidasa i wielu innych. ja napoczątku nie chciałam chodzic a teraz chodze i sie tego nie wstydze polecam to jest naprawde swietna sprawa:D
20, 06, 09 około 20:42
Ja nie wstydzę się chodzić do lumpeksów, chociaż kiedyś się krępowałam. Z SH mam wiele ubrań, wiele z nich były nowe (w ogóle nieużywane!) i firmowe. Kolejnym plusem jest to, że za niewielkie pieniądze można ubrać się naprawdę fajnie. I zdziwilibyście się, ile tak naprawdę bogatych ludzi chodzi do lumpeksów, no normalnie szok…